Marek Mandla: każdy o coś walczy
Do sobotniego meczu z udziałem naszych piłkarzy, jak i całej 18. kolejki wracamy komentarzem Marka Mandli, szkoleniowca bialskiej Stali.
- W sobotnim spotkaniu przeciwko zespołowi z Piotrówki każdy wynik był możliwy. Drużyna gospodarzy piłkarsko niewiele odbiega od nas, my natomiast tworzyliśmy kolektyw i stąd zasłużone zwycięstwo. Trzeba nadmienić, że sposób prowadzenia gry determinowało boisko, ale dzięki temu też było ciekawie. Mogliśmy zwyciężyć w bardziej okazałych rozmiarach, jednak z drugiej strony szanse mieli także rywale. To ciekawy zespół, który jeszcze niejednej drużynie sprawi kłopoty.
Ta seria gier potwierdziła to, co mówiłem już wcześniej. Nie ma w trzecioligowym gronie zdecydowanych faworytów, jest kilka zespołów, które prezentują zbliżony poziom. W poszczególnych meczach będą więc decydować detale. Victoria Częstochowa, która świetnie zaprezentowała się na naszym boisku tylko zremisowała z drużyną z Chróścic, co najlepiej świadczy o wyrównanym poziomie. Zwycięstwo Startu nad Pniówkiem nie jest wielkim zaskoczeniem, bo przecież w bogdanowickiej ekipie też są dobrzy piłkarze, jak chociażby Grzegorz Kaliciak, który występował na boiskach ekstraklasowych.
Z tego, co słyszałem bardzo męczył się Rozwój Katowice, z trudem trzy punkty wywalczyli także piłkarze Oderki. W meczu wyrównanych drużyn w Łaziskach Górnych doszło do podziału punktów i oba zespoły będą groźne w dalszej części rozgrywek.
Podsumowując będzie jeszcze wiele zaskakujących rozstrzygnięć dla kibiców, sugerujących się jedynie pozycją w tabeli. Ale kto się zna na futbolu ten wie, że każdy zespół ma jakiś cel i walczy o punkty.
źródło: www.beskidsport.pl







